Powrót

Księga Kondolencyjna UMW

Ornament jasny
Prof. dr hab. Alicja Kędzia

Prof. dr hab. Alicja Kędzia

kierownik Katedry i Zakładu Anatomii Prawidłowej

Odeszła prof. dr hab. Alicja Kędzia, były kierownik Katedry i Zakładu Anatomii Prawidłowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Cześć Jej Pamięci!
Ornament jasny

Kondolencje

Andrzej Gajewski

Niezmierny to zal, ze tacy wspaniali ludzie odchodza. Jednakoz nigdy nie beda zapomniani.

Marcin Czyż

Szanowna Rodzino, Szanowni Współpracownicy, Przyjaciele i Uczniowie Pani Profesor,

Z ogromnym smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci mojej pierwszej mentorki naukowej - Pani Profesor. Już od drugiego roku studiów była dla mnie kimś znacznie więcej niż przełożoną: otworzyła przede mną świat prawdziwej nauki, opartej na ciekawości, rzetelności i odwadze myślenia.

Pani Profesor patrzyła na anatomię jak na żywy problem badawczy, który warto oglądać z wielu stron. Współpraca z inżynierami, biomechanikami czy informatykami była dla niej czymś naturalnym. Uczyła mnie, że precyzja preparatyki musi iść w parze z analizą danych, statystyką i dobrą metodologią. Poświęcała czas, którego młody student nigdy nie ma prawa oczekiwać od Kierownika Katedry - a jednak go otrzymałem: w rozmowach, burzach mózgów, poprawkach tekstów, w zachęcie do stawiania pytań i do prezentowania wyników.

Najbardziej zapamiętam jej styl mentorski: wysokie wymagania połączone z zaufaniem i spokojnym, życzliwym prowadzeniem - bez mikrozarządzania, za to z prawdziwym poczuciem sprawczości młodego człowieka. Dzięki niej opublikowałem pierwsze prace i zrozumiałem, jak piękna i wymagająca potrafi być nauka. Wiele idei, do których mnie zachęciła, pozostało ze mną na lata i do dziś wpływa na kierunek mojej pracy.

Pozostanie w mojej pamięci jako osoba wyjątkowo silna charakterem, a jednocześnie otwarta i uważna na innych - sprawiedliwa, stanowcza w tej sprawiedliwości, i wierna przekonaniu, że w nauce liczą się praca, uczciwość i szacunek.

Proszę przyjąć wyrazy najszczerszego współczucia. Jestem wdzięczny, że mogłem spotkać Panią Profesor na swojej drodze. Jej dziedzictwo trwa w ludziach, których ukształtowała.

Z wyrazami szacunku,
Marcin Czyż

Wojciech Derkowski

"Jakże tak można, pośrodku rozmowy
Zniknąć i nawet nie powiedzieć: „wrócę”,
I dom od razu mieć wieloechowy,
Skąd żadnej wieści, tylko szum zakłóceń?" (Cz. Miłosz, 1980)

Odejście Pani Profesor Alicji Kędzi jest dla nas stratą niepowetowaną. Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku występowaliśmy po raz kolejny na Sympozjum „Współczesna Myśl Techniczna w Naukach Medycznych i Biologicznych” Komisji Inżynierii Biomedycznej Wrocławskiego Oddziału Polskiej Akademii Nauk. Nie przypuszczałem wtedy, że to ostatni raz… Jeszcze niedawno po raz kolejny składaliśmy sobie życzenia z okazji Świąt, omawialiśmy wspólne prace. Jak zawsze była pełna planów, nowych pomysłów, nie szczędziła dobrych rad.
Dziękuję Opatrzności, że znalazłem się na Jej drodze. Nauczyłem się od niej wiele, bez Niej moje życie byłoby na pewno uboższe. Zawsze pełna pasji, ciekawości świata, chętnie dzieliła się swoimi przemyśleniami i wynikami badań z innymi. Dla mnie jest personifikacją słów przyrzeczenia doktorskiego, które po obronie pracy składaliśmy, a o którym niestety później wielu nie pamięta: spondebitis igitur: non sorditi lucri causa nec ad vanam captandam gloriam… czyli: badania naukowe będziemy prowadzić nie dla zysku ani czczej chwały, ale aby odkrywać i rozszerzać prawdę, która jest największym skarbem ludzkości.
Taka właśnie była- pełna pokory, zawsze ciekawa świata, kierująca się odpowiedzialnością w swojej pracy i badaniach, odważnie stawiająca czoło nowym wyzwaniom. Szkoda, że nie odbierze telefonu i nie odpowie na maila.
Na zawsze pozostanie w naszej pamięci!

Dodaj kondolencję

logotyp UMW